Zestawienie dzieci i więźniów to kontrowersyjny pomysł, co sprawia, że daje do myślenia jeszcze mocniej. Czy wiecie co ich ze sobą łączy? Otóż jest to krótki czas przebywania na dworze. Krótki, ale nie taki sam. Według przeprowadzonych badań dzieci spędzają mniej czasu na zewnątrz niż osadzeni.

 

Badania przeprowadzone wśród 12 000 rodziców w 10 krajach wykazały, że ​​jedna trzecia dzieci (w wieku od 5 do 12 lat) spędza na świeżym powietrzu mniej niż 30 minut dziennie. Wyniki ankiety, przeprowadzonej przez jednego z producentów środków czystości, stały się punktem wyjścia nowej kampanii marketingowej – „Dirt is Good – Free the Children”.

 

Spot promujący kampanię dokumentuje reakcje więźniów na przeprowadzoną ankietę:

 

Więźniowie nazywali czas spędzany na świeżym powietrzu „punktem kulminacyjnym” dnia, momentem, w którym można pozbyć się problemów i frustracji, momentem, który pozwala im zachować zdrowie psychiczne. Jeśli więźniowie rozładowują złe emocje na spacerniaku, pytanie, czy problemy behawioralne dzieci nie są, choć po trosze spowodowane małym kontaktem z naturą. Temat ten z pewnością powinien zostać poruszony przez psychologów dziecięcych. Wnioski jednak z tych badań może również wyciągnąć każdy rodzic oraz nauczyciel i zastanowić się ile jego dzieci rzeczywiście spędzają na dworze.

 

Nie ma niestety badań odnoszących się do czasu spędzanego na dworze przez dzieci w Polsce. Wydaje się jednak, że ten problem może istnieć szczególnie w dużych miastach, gdzie większość ludzi żyje w mieszkaniach, a rodzice, bojąc się o bezpieczeństwo dzieci, nie pozwalają im się bawić z rówieśnikami na podwórkach.

 

Przesłanie kampanii jest proste. Dajmy dzieciom doświadczać i eksperymentować. Każda plama, każdy brud jest odznaką, nową lekcją, pamiątką po nowym doświadczeniu.