Niezależnie od panującej aury, zabawy na świeżym powietrzu zawsze przynoszą korzyści!

Potrzebne jest jedynie ubranie dostosowane do warunków i… można szaleć! W Norwegii swoją świetność odnoszą przedszkola leśne, w których przedszkolaki spędzają całe dnie w otoczeniu lasu i przyrody. I to od pierwszego roku życia! Norwegowie twierdzą, że jest to zdrowy sposób spędzania czasu, poprawia odporność, dobrze wpływa na rozwój psychiczny i fizyczny. Niestety zmiana całego systemu edukacji na ten moment nie jest możliwa, ale…może udałoby się choć trochę nauczyć się czegoś od naszych sąsiadów z północy?

Spróbujmy! W trakcie kilku kolejnych wpisów postaram się zaprezentować wam zabawy na świeżym powietrzu, które wspomagają procesy Integracji Sensorycznej, i bez wątpienia będą bardzo atrakcyjne, zarówno dla naszych pociech, jak i dla całej rodziny!

Za oknem świeci piękne słońce, zatem… chodźmy do parku! Pobawmy się na świeżym powietrzu.

  1. Weź ze sobą kredę!

W każdym parku znajdzie się alejka, w której jest kawałek asfaltu. Który rodzic nie zna gry w klasy ? Ta banalna gra pozwoli naszym pociechom ćwiczyć wiele umiejętności: koordynację wzrokowo – ruchową ( trafianie w odpowiednie pole ), równowagę ( skakanie na jednej nodze ), planowanie motoryczne ( rysowanie planszy ), dostarczy wrażeń przedsionkowo – proprioceptywnych. Dla młodszych dzieci, warto zmodyfikować grę, zamieniając skoki na jednej nodze, w skoki obunóż. Jeżeli nasze dziecko będzie miało trudności ze stworzeniem planszy do skakania, można najpierw samemu narysować wszystkie pola za pomocą białej kredy, następnie poprosić, aby dziecko po śladzie obrysowało ją swoim kolorem.

  1. Pudełko skarbów

Przed każdym spacerem postarajcie się porozmawiać ze swoim dzieckiem o tym, dokąd idziecie i co może was tam spotkać. Nawet jeśli byliście tam już wiele raz, może spróbujcie spojrzeć na to miejsce trochę… inaczej? Doskonałą zabawą, kształtującą zmysł dotyku, może być zabawa w poszukiwaczy skarbów! Stwórzcie pudełko, które zabierzecie ze sobą na spacer. Postarajcie się znaleźć jak najwięcej ciekawych elementów – szyszki, liście, żołędzie, patyki, mech, trawa…przyroda oferuje nam wiele! Jednak przed zabawą, ustalcie zasady – można zbierać wszystkie elementy, które leżą na ziemi w taki sposób, żeby żadna roślina nie ucierpiała. Po powrocie do domu, powyciągajcie swoje skarby i porozmawiajcie o nich – jaką mają fakturę, co jest w nich ciekawego.

  1. Co słyszysz?

Do tej zabawy wystarczy… chustka! I trochę wyobraźni. Wybierzcie kawałek trawy, usiądźcie wygodnie na kocu, zakryjcie oczy swojej pociesze i…postarajcie się wsłuchać w to, co się dzieje naokoło. Słyszysz szum drzew? A może ptaki? Którędy przejechał rower? O, tam daleko jest plac zabaw! Słyszysz, jak się dzieci śmieją? To doskonałe ćwiczenie pozwalające na kształtowanie uwagi słuchowej.

  1. Nie zapomnijcie wziąć ze sobą piłki!

Zabawa w dwa ognie to ciekawy sposób na integrację rodziny, rozruszanie całego ciała i… na element rywalizacji. Zasady są proste. Narysujcie kwadrat. Rodzice mogą stać po przeciwległych stronach pola. Dzieci znajdują się w środku. Zadaniem rodziców jest podawanie piłki między sobą. Zadaniem dzieci – przechwycenie jej. Każdorazowo, gdy zawodnik z pola złapie piłkę, zamienia się z rodzicem miejscami. Proste? Do dzieła!

  1. Różne zastosowania koca

Gdy już emocje opadną, zrelaksujemy się na kocu, można spróbować użyć go w trochę inny sposób. Połóżcie swoją pociechę na środku koca, chwyćcie za przeciwległe rogi i… pokołyszcie! W zależności od mocy, z jaką będziecie kołysać, ta zabawa może mieć różne efekty – wyciszający, lub energetyzujący. Dodatkowo, doskonale wzmacniamy przetwarzanie przedsionkowo – proprioceptywne.

Ocena czytelników: 5