Podczas mojej wieloletniej pracy z dziećmi w wieku przedszkolnym wielokrotnie spotkałam się z pytaniem rodziców uczniów o to, czy i jak mogą pomóc swoim dzieciom w nauce języka. W takiej sytuacji zawsze do tego zachęcam podając kilka sprawdzonych sposobów.

Bajki

Wbrew powszechnemu przekonaniu telewizja czy Youtube to nie samo zło. Jeśli dziecko ogląda w domu bajki, świetnym sposobem na „przemycenie” języka angielskiego jest poszukanie takich w języku angielskim lub zmiana języka w opcjach telewizora. Najprawdopdobniej na początku wywoła to u dziecka zdziwienie, ale bardzo szybko przyzwyczai się do „nowych” bajek. Te, które polecam do nauki angielskiego to każde, które dziecko lubi, a także „Peppa Pig”, „Louie, draw me a picture” (znany w Polsce jako „Luluś, narysuj mi …”) czy filmy z kanału „Wow! English TV” (szczególnie godne polecenia dla ciut starszych przedszkolaków).

Piosenki

Bawią, a do tego są świetnymi „nauczycielami” angielskiego, ponieważ uczą słownictwa, wyrażeń, a nawet całych zdań. Te, przeznaczone dla najmłodszych są metodycznie przemyślane, a więc poruszają tematy bliskie dzieciom przy jednoczesnym odpowiednim dostosowaniu poziomu trudności. Co więcej, najczęściej połączone są z ruchem lub tańcem aktywizując obie półkole mózgowe, co sprawia, że nauka języka jest jeszcze bardziej efektywna. Hitem jeśli chodzi takie o piosenki są kanały Super Simple Songs, The Kiboomers, The Singing Walrus oraz spokojniejsze Kids TV 123.

Książeczki

Jeśli jeszcze tego nie zrobiliście, to warto wprowadzić czytanie książeczek w języku angielskim jako nowy rytuał domowy. Można je tylko przeglądać i nazywać kolory, różne przedmioty, zwierzęta lub czynności. Jednak ja zachęcam do czytania książek w całości, ponieważ bardzo często mają one swój rytm i rym, które sprawiają, że dzieci zapamiętują je ekspresowo, a przy tym uczą się nie tylko pojedynczych słów, ale także całych zwrotów i zdań. Godne polecenia są: „The Very Hungry Caterpillar” i wszystkie inne książeczki autorstwa Erica Carle, „Brown Bear, Brown Bear, What Do You See?” Billa Martina, a także seria książek o małym piesku o imieniu Spot, których autorem jest Eric Hill.

W ramach podsumowania jeszcze jedno należy podkreślić: nauka angielskiego w domu powinna być przyjemna i powinna kojarzyć się z czymś wesołym i ekscytującym. Dlatego dobrze jest połączyć naukę z zabawą, a punktem wyjścia niech będą zainteresowania dziecka.